Przygotowania

Od pierwszych miesięcy 1982 r. w solidarnościowym podziemiu narastał spór związany z wyborem drogi walki z WRON. Jego pierwsza odsłona związana była z wyborem formuły organizacyjnej konspiracji. Rozważano dwa modele – budowy silnych scentralizowanych struktur oraz formułę rozproszonego „społeczeństwa podziemnego”. Ostatecznie w kwietniu 1982 r. zdecydowano się na powołanie Tymczasowej Komisji Koordynacyjnej – kierowniczego organu podziemia, jednak o ograniczonych kompetencjach. Drugi, poważniejszy spór dotyczył metod prowadzenia walki, wyboru form oporu. Liderzy poszczególnych regionów, a także sama TKK opowiadali się przeciw radykalnym środkom, w tym przeciw organizacji manifestacji ulicznych. Tymczasem wielu działaczy niższego szczebla uznawało, że są one nie tylko skuteczną metodą nacisku na władze, ale spełniają także ważną rolę w podtrzymywaniu dalszego oporu.

Swoistą próbą sił między zwolennikami obu koncepcji stały się wydarzenia z 1 i 3 maja 1982 r. W wielu miejscowościach doszło wówczas do spontanicznych lub organizowanych przez struktury średniego szczebla manifestacji ulicznych, w trakcie których niejednokrotnie demonstranci odnosili lokalne zwycięstwa nad ZOMO. W Warszawie działacze Międzyzakładowego Robotniczego Komitetu Solidarności zablokowali kolportaż pism publikujących apel Zbigniewa Bujaka o powstrzymanie się od demonstracji, dzięki czemu także w stolicy doszło do protestów ulicznych. Na Dolnym Śląsku apel szefa RKS Władysława Frasyniuka sprawił, że zwolennicy Solidarności pozostali w domach; był to jednocześnie ostatni impuls, który doprowadził do rozłamu w łonie RKS i utworzenia przez zwolenników Kornela Morawieckiego Solidarności Walczącej.

Pierwszą udaną akcją nowej struktury były manifestacje 13 i 28 czerwca 1982 r. we Wrocławiu. Doszło wówczas do wielogodzinnych starć z ZOMO, podczas których demonstranci odnosili liczne sukcesy, niejednokrotnie zmuszając „stróży porządku publicznego” do rejterady. Podobne manifestacje miały miejsce także w innych regionach kraju.

Sukcesy majowych i czerwcowych protestów ulicznych nie skłoniły jednak przywódców podziemia do zmiany taktyki. Wprost przeciwnie – 26 czerwca TKK ogłosiła zawieszenie strajków i manifestacji, wzywając władze do zawarcia porozumienia, a 9 lipca ogłoszono deklarację „5 x tak”. W zamian za wycofanie się władz z represji i przywrócenie Solidarności możliwości legalnego działania deklarowano wyrzeczenie się przez Związek ambicji politycznych i wsparcie wprowadzanych przez władze reform.

Deklaracja Programowa TKK NSZZ „Solidarność” „5 x tak”

Po pierwsze: walczymy o to. aby uwolnić internowanych działaczy związkowych wszystkich szczebli na ziele z przewodniczącym Związku Lechem Wałęsą: aby ogłoszono amnestię wobec wszystkich skazanych za działalność związkową po 13 grudnia 1981 roku, aby zaniechano ścigania pozostałych osób prowadzących taką działalność w tym okresie, aby przywrócono do pracy na poprzednich stanowiskach bądź zapewniono równorzędne warunki pracy osobom zwolnionym za przynależność do NSZZ „S” i działalność związkową, aby zapewniono odszkodowania za krzywdy moralne i materialne ofiarom stanu wojennego i im rodzinom.

Po drugie: zmierzamy do tego, aby władze uznały legalność działania NSZZ „S” i innych związków zawodowych, tak aby mogły one prowadzić swoją działalność statutową w zgodzie z Konstytucją PRL, konwencjami międzynarodowymi i Porozumieniami z Gdańska i Jastrzębia […].

Po trzecie: jesteśmy przekonani, że prawdziwe porozumienie narodowe wymaga przerwania raz na zawsze ciągu wzajemnych oskarżeń. Historia uczy, że polski świat pracy potrzebuje niezależnej i samorządnej reprezentacji swoich grupowych interesów. Okres stanu wojennego wskazuje na to, że „S” pozostaje dla swoich członków taką reprezentacją. Nie chcemy być ani rządem, ani partią polityczną. Chcemy być niezależnym i samorządnym, ruchem związkowym. Trzeba na nowo pisać kolejny rozdział historii naszego kraju.

Po czwarte: dążymy do wprowadzenia w Polsce zasad porozumienia narodowego, przez co rozumiemy w sferze związkowej zagwarantowanie odpowiednich mechanizmów rozwiązywania, konfliktów między interesami ekonomicznymi i społecznymi zrzeszonych w NSZZ „S” pracowników i ich rodzin, a interesami innych grup i interesem ogólnonarodowym, drogą negocjacji arbitrażu i współdziałania na szczeblu zakładowym, lokalnym i krajowym tak, aby zredukować do minimum konieczność strajków. Wielką rolę przypisujemy tu projektowi ustawy o związkach zawodowych w brzmieniu uzgodnionym z przedstawicielami wszystkich związków.

Po piąte: zmierzamy do budowy gwarancji porozumienia na przyszłość. Poprzemy wszystkie inicjatywy władz prowadzące do odbudowy praworządności i budowy silnej, sprawiedliwej i uczciwej administracji państwowej. Gotowi jesteśmy współdziałać we wszystkich organach zapewniających, styczność między reprezentacją poglądów i interesów różnych środowisk społecznych a władzą, o ile będą one miały wyraźnie określone odpowiednie kompetencje i tryb działania.

Dopiero zlekceważenie tych propozycji i zaostrzenie antysolidarnościowej propagandy zmusiło członków Tymczasowej Komisji Koordynacyjnej do rewizji swojego stanowiska. 28 lipca przywódcy podziemia wydali kolejne oświadczenie, tym razem zatytułowane „5 x nie”, obarczające odpowiedzialnością za dalszy rozwój wydarzeń komunistyczne władze. Dzień później TKK wezwała do masowego wzięcia udziału w pokojowych manifestacjach ulicznych 31 sierpnia 1982 r., w drugą rocznicę podpisania Porozumień Gdańskich.

Oświadczenie TKK „5 x nie” wobec sytuacji w kraju

Po pierwsze: nie tylko nie zniesiono stanu wojennego, ale zapowiedziano bezterminowe utrzymanie stanu wyjątkowego w kraju.

Po drugie: nie uwolniono żadnego z ponad 2000 skazanych i internowanych, nie uwolniono wszystkich, internowanych – część z nich (w tym również kobiety) otrzymała jedynie tzw. czasowe zwolnienia nakazujące powrót do ośrodka odosobnienia, nie uwolniono przewodniczącego NSZZ „S” Lecha Wałęsy i kierownictwa Związku.

Po trzecie: nie sformułowano warunków odwieszenia NSZZ „S”, co więcej, rozwiązanie problemu ruchu związkowego odsunięto w bliżej nieokreśloną przyszłość, w której władza nie widzi miejsca dla „S”.

Po czwarte: nie zaproponowano żadnych zasad autentycznego porozumienia narodowego. Zamiast tego powołuje się nowe, dyspozycyjne wobec władzy ciała takie jak PRON czy Społeczna Komisja Koordynacyjna ds. Związków Zawodowych.

Po piąte: nie przedstawiono żadnych konkretnych planów wdrożenia reformy gospodarczej, oczekujcie jednocześnie od społeczeństwa niewolniczej pracy i przyjęcia odpowiedzialności za losy kraju.

Apel TKK na rocznicą Sierpnia *80

31 sierpnia mijają dwa lata od dnia, kiedy Międzyzakładowy Komitet Strajkowy w Stoczni Gdańskiej podpisał z przedstawicielami Rządu PRL porozumienie. Porozumienie, które pokazało, że dialog między społeczeństwem a władzą jest możliwy, dawało nadzieję, że stanie się on podstawą rozwiązywania polskich problemów. Chociaż nadzieja ta załamała się w grudniu, chociaż 22 lipca władze jeszcze raz odrzuciły propozycje ugody społecznej – 31 sierpnia, w święto „Solidarności” zamanifestujemy, że Związek w dalszym ciągu zdecydowany jest walczyć o porozumienie.

16 sierpnia mijają dwa lata od dnia, kiedy w Stoczni Gdańskiej powstał Międzyzakładowy Komitet Strajkowy z Lechem Wałęsą, kiedy zrodziła się „Solidarność”. W dniach 16-31 sierpnia obecność naszego Związku będzie szczególnie widoczna. Apelujemy o wzmożenie akcji plakatowych i ulotkowych. Wzywamy ogniwa Związku do zorganizowania 31 sierpnia 1982 pokojowych manifestacji pod hasłem przywrócenia działalności NSZZ „Solidarność”, uwolnienia internowanych, aresztowanych i skazanych, zawarcia porozumienia narodowego. Wzywamy wszystkich do udziału w tych manifestacjach.

W przygotowanie demonstracji natychmiast włączyły się wszystkie struktury podziemia. Na Dolnym Śląsku zgodnie współpracowali działacze Regionalnego Komitetu Strajkowego i Solidarności Walczącej. Szczególną wagę przywiązywano do tego, by manifestacje odbyły się także w mniejszych miejscowościach. W Lubinie ulotki zapowiadające manifestację zaczęły się pojawiać już od 2 sierpnia. 13 sierpnia Lubińska Międzyzakładowa Komisja Koordynacyjna NSZZ Solidarność wystosowała następujący apel:

Realizując zalecenia TKK z dn. 28 VII br., wzywamy mieszkańców woj. legnickiego do spotkania się na manifestacjach pokojowych w dn. 31 VIII o godz. 15.30, w dniu święta Solidarności. Żądać będziemy: zniesienia stanu wojennego, zwolnienia więzionych i internowanych, reaktywowania i odwieszenia organizacji zawodowych i społecznych. Spotkamy się w tym dniu: w Legnicy – pod Zamkiem Piastowskim, w Chocianowie – na Rynku (planty), w Chojnowie – na pi. 1 Maja obok kościoła, w Głogowie – Pomnik Dzieci Głogowa, w Jaworze – pod Zamkiem, w Lubinie – na pl. Wolności obok kościoła, w Polkowicach – na placu mieszczącym się obok ul. PKWN, w Prochowicach – na Rynku, w Przemkowie – koło kościoła, w Ścinawie – obok kościoła, w Złotoryi – na pl. Wolności (naprzeciwko Calyposo), w Bolesławcu – przed kinem Forum.

Przypominamy! Spotykamy się pod hasłami: SOLIDARNOŚĆ WALCZY, UWOLNIĆ LECHA WAŁĘSĘ, WOLNOŚĆ DLA UWIĘZIONYCH I INTERNOWANYCH, ZNIEŚĆ STAN WOJENNY. Pamiętajmy! nie dajmy się sprowokować. Złóżmy z kwiatów krzyż, odśpiewajmy hymn i Rotę, podnosząc do góry ręce ze znakiem zwycięstwa, po czym rozejdźmy się w spokoju do domów.

W dniach 13-31 niech każdy członek naszego Związku zaznaczy czarnym elementem swojego ubioru swą pamięć o haniebnym dla rządzących okresie stanu wojny. Bojkotujmy w tych dniach prasę, kina, teatr i wszelkie imprezy rozrywkowe.

W Zagłębiu Miedziowym kolportowano także ulotki MKS, RKS i Solidarności Walczącej. Drukowano ich tysiące, angażując w tym okresie praktycznie wszystkie możliwości poligraficzne podziemia. Do udziału w protestach wzywały liczne napisy malowane na murach.

20 sierpnia przedstawiciele województwa legnickiego we Wrocławiu wzięli udział w naradzie z udziałem Władysława Frasyniuka. Jej celem było wypracowanie wspólnych form organizacji manifestacji. W Lubinie z kolei zorganizowano podobne spotkanie dla przedstawicieli różnych ośrodków z terenu Zagłębia Miedziowego.

Nie próżnowała jednak także i druga strona. Oficjalne środki masowego przekazu rozpoczęły niezwykle aktywną działalność propagandową, zmierzającą do ograniczenia liczby uczestników manifestacji. Ukazały się nawet specjalne serie plakatów. 25 sierpnia w telewizji wystąpił gen. Kiszczak, przestrzegając przed możliwymi tragicznymi skutkami demonstracji. Groźby generała nie były nawet zawoalowane: Jeżeli za mało było dotychczasowych lekcji, prowokatorzy odbiorą następne. W zakładach pracy aktywiści partyjni grozili konsekwencjami wzięcia udziału w protestach. Najważniejsza rola w przygotowaniach obozu władzy do 31 sierpnia przypadła jednak Służbie Bezpieczeństwa. W całym kraju w ostatniej dekadzie sierpnia przeprowadzono blisko tysiąc rewizji, zatrzymano kilkaset osób, wiele internowano. Szczególnie zaciekle poszukiwano konspiracyjnych punktów poligraficznych. Podczas telekonferencji 28 sierpnia gen. Kiszczak wydał ostatnie dyspozycje dla komendantów wojewódzkich MO: Zwycięstwo musi być nasze […] Twarda zasada działania: działać krótko i zdecydowanie [podkreślenie w oryginale].

Przygotowania prowadzono również na szczeblu lokalnym. Działania podejmowane w województwie legnickim nie wyróżniały się niczym specjalnym od prowadzonych w całym kraju. SB zatrzymała 27 osób, internowano 14, ze 129 przeprowadzono „rozmowy profilaktyczno-ostrzegawcze”, dokonano 65 rewizji. Wśród aresztowanych w przededniu protestów znaleźli się działacze legnickiego MKS. Zlikwidowano 4 punkty powielania ulotek, przejęto 1400 sztuk druków ulotnych. Prezydenci miast przeprowadzili 25 rozmów z księżmi w celu zmiany godzin nabożeństw pokrywających się z terminami planowanych manifestacji. Komitet Wojewódzki PZPR koordynował „działalność informacyjno-wyjaśniającą”, w toku której ukazywano prawdziwe intencje antysocjalistycznych sił inspirowanych przez imperialistyczne ośrodki dywersji. W radiowęzłach zakładowych emitowano audycje wzywające do bojkotu manifestacji. 5 sierpnia powołano Sztab KW MO na wypadek poważnego zagrożenia lub naruszenia porządku i bezpieczeństwa publicznego. Na posiedzeniu Sztabu 27 sierpnia uzgodniono przewidywane metody działania, wprowadzono stan podwyższonej gotowości od 28 sierpnia, a pełnej gotowości od 30. Opracowywano plany działań w poszczególnych miejscowościach na wypadek demonstracji.

W Lubinie „Plan zabezpieczenia ładu i porządku publicznego” przygotowano w przeddzień zapowiedzianych manifestacji. Spodziewano się, że niepokoje uda się spacyfikować do godziny 22. Łącznie przeciw demonstrantom zamierzano użyć 218 funkcjonariuszy, w tym 71 milicjantów mundurowych, 20 w cywilu (operacyjnych), 6 ze Służby Ruchu Drogowego, 34 członków ORMO oraz 33 funkcjonariuszy ROMO. Większość sił zamierzano skoncentrować na pl. Wolności, podzielonym na trzy rejony. Ich dowódcami byli: por. Stanisław Szymański, por. Jan Maj, por. Zdzisław Kłęski. Por. J. Maj odpowiadał także za całość „zabezpieczenia prewencyjnego”, natomiast za działania natury operacyjnej odpowiedzialny był chor. Józef Miller. Te ostatnie prowadzić miało siedmiu funkcjonariuszy, których zadaniem było wmieszanie się w tłum demonstrantów, pięciu miało „zabezpieczać” najbliższe okolice, kolejnych pięciu wykonywać dokumentację fotograficzną i filmową w celu późniejszego rozpoznawania uczestników manifestacji. Niestety nie wiadomo, co stało się ze zrobionymi zdjęciami i filmami. Celem podejmowanych działań było między innymi: niedopuszczenie do zgromadzenia, wrogich okrzyków oraz do prowokacji lub innej formy zakłócania porządku […] niedopuszczenie do zatarasowania ciągów pieszych oraz wstrzymania całkowitego ruchu kołowego […] zapewnienie ładu, porządku i bezpieczeństwa na terenie całego Placu Wolności. W przypadku gdyby jednak demonstracja się odbyła, zalecano dążyć w ramach swoich możliwości do zatrzymań tych osób, szczególnie prowodyrów. Członkowie ORMO i funkcjonariusze ROMO uzbrojeni byli w środki chemiczne, pałki, hełmy, natomiast milicjanci otrzymali broń palną (głównie pistolety maszynowe Rak oraz dwa kbk-AK). Jej użycie miało nastąpić wyłącznie w przypadku zagrożenia życia zgodnie z przepisami służbowymi w tym zakresie. Każdemu wydano po 90 sztuk amunicji.

Przewidywano także, że siły milicyjne zostaną wsparte przez liczący około 100 żołnierzy pododdział Wojska Polskiego. Żołnierze mieli wraz z funkcjonariuszami MO sformować mieszane patrole dla kontrolowania sytuacji w mieście. Tymczasem niedługo przed rozpoczęciem manifestacji w Lubinie zjawiło się 52 żołnierzy dowodzonych przez nieustalonego oficera w stopniu podpułkownika, który jednak oświadczył, że otrzymał rozkaz blokady dróg prowadzących do Lubina, a nie pełnienia służby patrolowej.

 
 

Źródło:
a okazało się, że Lubin 
31 sierpnia - 2 września 1982
PACYFIKACJA MIASTA
Oficyna Wydawnicza Volumen
Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa
Warszawa 2007 Zdjęcia © Krzysztof Raczkowiak
Koncepcja: Adam Borowski
Redakcja i korekta: Mirosława Latkowska
Opracowanie graficzne: Jerzy Grzegorkiewicz

 

Wróć na stronę „Zbrodnia lubińska”