Jadwiżańskie przesłanie dla jednoczącej się Europy

Źródło: Międzynarodowe Polsko - Niemieckie Sympozjum "Lubin dawniej i dziś – wspólne dziedzictwo kulturowe", Towarzystwo Miłośników Ziemi Lubińskiej Lubin 2002; Autor: Stanisław Tokarczuk, Historyk

We współczesnym świecie stającym się z dnia na dzień coraz bardziej „globalną wioską” społeczności lokalne swoją tożsamość i odrębność mogą akcentować wydobywając z własnej przeszłości doniosłe fakty. Sądzę, że dla Lubina takim punktem odniesienia może być „Kodeks lubiński” ukończony w 1353 r. przez Mikołaja Pruzio na zlecenie księcia Ludwika I.

Niestety znaczenie tego faktu nie było i nie jest cenione przez przeciętnego lubinianina ani co bardziej znamienne przez sprawujących władzę samorządowych mandatariuszy. Autor niniejszego opracowania zdaje sobie sprawę z faktu, iż jego poczynania propagujące dzieło (m.in. „Legenda obrazowa o św. Jadwidze ” 1993r.; „Echa lubińskiej legendy” 1995 r.) to często przysłowiowy „głos wołającego na puszczy”, a oczekiwanym z tęsknotą echem odpowiadają członkowie Towarzystwa Miłośników Ziemi Lubińskiej. Zbliżająca się (w 2003 r.) 650 rocznica napisania i zilustrowania „Kodeksu lubińskiego” podtrzymuje jednak płomyk nadziei na korzystną zmianę tego stanu np. poprzez wydanie drukiem opracowania „Funkcjonowanie Kodeksu lubińskiego z legendą obrazową o św. Jadwidze”. Zorganizowana właśnie sesja naukowa jest krokiem we właściwym kierunku.

Warto zauważyć, że 2001 rok nie tylko rozpoczął nowy wiek, ale jest także ważny dlatego, iż 815 lat temu z katolickiej dziś Bawarii przybyła na Śląsk ok. 12-letnia Jadwiga wywodząca się ze znamienitego rodu margrabiów Diessen-Andechs. Ślub z księciem piastowskim Henrykiem I potwierdzony został też (wg tradycji) w głogowskiej kolegiacie. To właśnie Henryk zwany następnie Brodatym dokładnie przed 800 laty przejął władzę na Śląsku (1201 r.) po swoim ojcu księciu Bolesławie Wysokim. Ważną cechą jego władzy było dążenie do zjednoczenia ziem piastowskich, a żywym do dziś owocem ufundowany wtedy i liczący 800 lat trzebnicki klasztor. Walter Nigg zauważył, że „…Wzorowe życie świętych stoi wciąż wyżej, aniżeli my z naszymi ustalonymi opiniami, z naszym utartym sposobem bycia. Święta Jadwiga wyprzedza nas wciąż o znaczną odległość; nie potrafimy zrównać się z nią, choć szeptane przez nią słowa dodają nam odwagi, kiedy ogarnia nas zmęczenie i chcemy dać za wygraną. Swoim życiem ucieleśnia Święta śląska to, co my w naszej bezsilności możemy najwyżej postulować. Jest postacią o takim bogactwie bycia, iż wciąż można w niej odnaleźć prawdziwą duchową ojczyznę” (Św. Jadwiga Śląska 1991, s. 12).

Święta Jadwiga uznana została w kręgu chrześcijańskiej kultury europejskiej patronką kilku społecznych poczynań. Nasze rozważania o wypływających stąd przesłankach rozpoczniemy od analizy Jej patronatu nad Chrześcijańskimi małżeństwami i rodzinami.

Cytowany W. Nigg zauważył, że Jadwiga „…poznając pismo święte spędziła owocnie swoją młodość. W późniejszych latach Biblia była dla niej obfitym źródłem pociechy i medytacji” (ibidem s. 19). Czy zatem współcześni mogą dorównać Jej w tym poznaniu. Jest to raczej postulat niż rzeczywistość, zwłaszcza w odniesieniu do młodszej generacji i to nie tylko chrześcijan. Jest coś na rzeczy w telewizyjnej akcj i „Tato, a ty umiesz czytać?”. Zresztą prof. A.Wiszniewski szef KBN zauważył w swoim telewizyjnym wystąpieniu (09.08.01), że de facto w 50% jesteśmy funkcjonalnymi analfabetami. To gorzka prawda.

Jadwiga była niezwykle posłuszna woli rodziców. To ich decyzja o małżeństwie ze starszym od siebie o 5 lat Henrykiem spowodowała, że dla niej „powaga życia zaczęła się na progu młodości” (ibidem s.22). Właśnie pierwsze z siedmiu książęcych dzieci urodziła mając zaledwie 13 lat, 3 miesiące i 7 dni. Niestety pięcioro z tych dzieci zmarło bardzo młodo. Syn Henryk II, zwany później Pobożnym, zginął w bitwie pod Legnicą 1241 (prawdopodobnie 9.IV) chroniąc chrześcijańską Europę przed nawałnicą tatarską. Jedynie córka Gertruda przeżyła swoją matkę. Te rodzinne tragedie wcale nie załamały, a wręcz przeciwnie umocniły Jadwigę w jej społecznym posłaniu… „W pełnieniu obowiązków wobec dzieci nie wyręczała się innymi, lecz zgodnie z przeznaczeniem matki, sama ponosiła trudy i troski wychowania swoich dzieci” (ibidem s.23).

Jadwiga i Henryk po niespełna dwudziestoletnim pożyciu małżeńskim złożyli śluby czystości. (W dzisiejszym języku określamy to mianem separacji). Nie przebywali ze sobą razem w jednym pomieszczeniu, nie spotykali się bez udziału innych dworzan. Alicja Kamzowa wskazała na dwa powody tego stanu: „…albo choroba Jadwigi (np. łagodny trąd), albo modna wówczas chęć uniezależnienia się od mężów – przez kobiety, które chciały rządzić sobą rezygnując w imię ideałów religijnych z małżeńskiej służby” (Św. Jadwiga … 1993r., s2).

Jadwiga zajęła się wówczas w Trzebnicy nauczaniem i wychowaniem piastowskich córek oraz panien pochodzących z rodów czeskich i niemieckich. Tą wielonarodową czynnością edukacyjną ale i koligaceniem rodów na wiele wieków wyprzedziła podobne poczynania w jednoczącej się Europie. Nic tak bowiem nie zbliża narodów, jak wspólna edukacja i bezpośrednie więzi rodzinne.

Socjologowie i pedagodzy wskazywali u progu XXI wieku na postępujący w naszym kraju kryzys rodzinny, na zaniżanie dzietności tych rodzin, na oddawaniu „państwu” już w porodówce, zwłaszcza przez młode dziewczyny, swoich dzieci. W pogoni za poprawą standardów życia zbyt szybko zbliżamy się w tym względzie do stanów dawno już zauważalnych w zachodniej Europie. Ustawodawstwo polskie wprowadziło niedawno zasady separacji małżeńskiej, które wywołało sporo dyskusji. Również modna postawa business-woman wnosi do tych rozważań wiele dyskusyjnych wątków.

Zapisany w „Żywocie” i innych dziełach (por. bibliografia) obraz Jadwigi wskazuje też na Jej wspaniałą i efektywną działalność charytatywną. Stąd, zwłaszcza w kręgu kultury niemieckiej, jest też patronką pracy socjalnej. W polskiej rzeczywistości i powszechności narastających problemów socjalnych nie uznaliśmy Jej jeszcze za patronkę tych działań. Nawet rządząca prawicowa opcja nie uznała za stosowne tego postulatu wprowadzić do polskiej rzeczywistości.
Jadwiga w trosce o więzionych, chorych, biednych, wdowy i sieroty poświęcała sama siebie. Jak pisał W. Nigg „… Jej macierzyńskie uczucia nie ograniczały się tylko do własnej rodziny ale obejmowały poddanych zamieszkujących księstwo: Polaków i Niemców (W.Nigg op. cit. s.30). Była zatem księżną Śląska i Polski. Od czasu kanonizacji w 1267 r. pozostaje patronką tych ziem. Pomagała więźniom osadzonym w ciemnych, nieogrzewanych lochach posyłając „…pożywienie, napoje, a także wystarczającą ilość odzieży, by więźniowie nie cierpieli z zimna. Aby nazbyt nie dokuczało im robactwo troszczyła się o świeżą bieliznę i dbała o oświetlenie, które łagodziło lęk i rozpraszało ciemności lochów” (ibidem s.28). Pomyślmy, czy stosunek większości z nas do problemów ludzi uwięzionych nie jest zbyt daleki od jadwiżańskich ideałów. Podnoszony jest postulat zaostrzenia kodeksu karnego. Stajemy się jednak coraz bardziej hojni w niesieniu pomocy osobom dotkniętym ostatnimi powodziami i kataklizmami.

A.Kamzowa w swoich opracowaniach zwracała uwagę, iż Św. Jadwiga „…młoda kobieta dotknięta osobistymi nieszczęściami zwróciła się do otoczenia. Zrozumiała jego potrzeby – własnym przykładem, bezpośrednim działaniem i inspiracją związała się ze wszystkimi grupami ludności – od książąt, duchownych, rycerzy i dworzan po pielgrzymów, chłopów, żebraków i chorych. W naszych dziejach pierwszy to tak wyraźny (…) obraz władczyni służącej poddanym i przez nich akceptowanej” (Legenda obrazowa… 1993 r., s.3).

Nie potrzeba zbytniej ostrości wyrazu by stwierdzić, iż obraz współczesnych nam władców (posłów, rządu, radnych, kierowników) odbiega in minus od tych jadwiżańskich standardów np. ustawodawcze zamiary zamrożenia wysokości i tak relatywnie niskich płac, rent i emerytur bez „uszczuplania” swoich diet i odpraw (sic!).

W przebogatej już jadwiżańskiej literaturze wymienia się wiele instytucji charytatywnych powstałych z inspiracji księżnej. Są to m.in. szpital przyklasztorny w Trzebnicy i pw. św. Ducha we Wrocławiu, szpital dla trędowatych kobiet koło Środy Śl., także „nieuleczalnia”, czyli współczesne hospicjum było Jej dziełem. To Ona zapoczątkowała tak naukowo określoną „opiekę paliatywną”. Czy zatem tworzone z takim społecznym trudem lubińskie hospicjum nie powinno nosić Jej imienia?

Świętą Jadwigę prezentowaną na obrazach i rzeźbach z makietą kościoła trzymaną w dłoni uznaje się jako patronkę budujących się świątyń i obiektów sakralnych. To za jej życia zbudowano kościoły m.in. w Legnickim Polu, Rokitnicy, Złotoryi, Lwówku Śl., Nowogrodzie Bobrzańskim, Sadłowie, Wleniu, Wińsku, Wąsoszu i Zielonej Górze. Szkoda, że żadnej z budowanych od lat 80-tych w Lubinie pięciu świątyń nie nadano Jej imienia. Tutejsi kościelni hierarchowie nie wiedzieli o związkach Lubina z Jej kultem lub nie chcieli obrać tego imienia dla kościoła. A i przyszłe dzieje byłej ludwiżańskiej kaplicy zamkowej i dawnej książęcej parafii pw. Św. Jadwigi, w której od 1977r. znajduje się galeria sztuki nie zostały, jak dotąd, definitywnie określone. Trwa spór o zwrot mienia kościelnego. Natomiast na całym świecie jest około 200 świątyń noszących Jej imię i ciągle powstają nowe. Wiele zabiegów o współpracę tych wspólnot poczynił ks. dr Antoni Kiełbasa z Trzebnicy. Właśnie współpraca takich wspólnot parafialnych może być w przyszłości istotnym elementem scalającym świat chrześcijan, ich narody i państwa.

Przywołany powyżej ewangelicki hagiograf, historyk i pisarz szwajcarski W. Nigg stwierdził, że „… na dziś i na jutro nie ma niczego bardziej aktualnego niż to, by budować mosty pojednania i nie ulec znużeniu” (op. cit s.7). Tę wizję Św. Jadwigi przywołał w dniu 21.06.1983 roku Jan Paweł II podczas pielgrzymki do Ojczyzny, gdy we Wrocławiu powiedział: „… W dziejach Polski i dziejach Europy stoi Święta Jadwiga Śląska jakby postać graniczna, która łączy ze sobą dwa narody: naród niemiecki i naród polski. Łączy na przestrzeni wieków historii, która była trudna i bolesna. Św. Jadwiga wśród wszystkich dziejowych doświadczeń, pozostaje przez siedem już stuleci orędowniczką wzajemnego zrozumienia i pojednania” (por. W. Nigg s.7). Zapewne i w kolejnym rozpoczętym właśnie stuleciu nadal będzie patronką pojednania i twórczej współpracy między narodami; być może także zaczynającej się za sprawą TMZL współpracy Lubina z partnerami niemieckimi. Lubin bowiem jako nieliczna gmina miejska na Dolnym Śląsku nawiązał dotychczas tylko z jednym miastem belgijskim formalną współpracę. Trudno określić dlaczego tak się dzieje. Te obawy przed jednoczącą się Europą są aż nader widoczne. Niezaprzeczalnym faktem mogącym pomóc w podjęciu takiej współpracy mogą być sesje naukowe, takie jak obecna, ale także, a może przede wszystkim własne zespoły artystyczne, własny dorobek kulturowy, który można wymieniać. Delegowanie tylko miejscowych notabli (prawicowych czy lewicowych) jak pokazuje to lubińskie niemal 20-letnie samorządowe doświadczenie, niczego konkretnego tutejszej społeczności nie przyniosło.

Św. Jadwiga Śląska jest także patronką dnia wyboru Papieża Polaka – Jana Pawła II (16.10.1978 r.). To znamienne, iż patronuje Papieżowi, którego naród w zdecydowanej większości podkreśla swoje chrześcijańskie korzenie. Czy jednak deklarowana postawa może być uznana z postawą rzeczywistą? Tu już rodzą się wątpliwości. Świadczą o tym choćby wyniki aktualnych sondaży przedwyborczych do parlamentu, w których ten chrześcijański naród w blisko 50% deklaruje poparcie dla lewicy. Czy na taką postawę wpływa także fakt aktualnego dojścia do władzy socjaldemokracji w niektórych krajach Unii Europejskiej, do której tak usilnie dążymy? To raczej wątpliwe.

Wśród wielu poczynań, którym patronuje Św. Jadwiga można współcześnie wyróżnić jeszcze jedno, nie przypisywane Jej dotychczas. Mam tu na myśli mediacje w sporach pomiędzy narodami i państwami (np. Kosowo-Macedonia; Izrael-Palestyna). Otóż onegdaj Jadwiga nie mieszająca się w zasadzie do polityki, doprowadziła do złagodzenia konfliktu pomiędzy polskimi książętami. Gdy w wyniku sporu Jej męża Henryka Brodatego pojmał i więził krewny Konrad Mazowiecki, dla zażegnania bratobójczej wojny udała się na północ doprowadzając do układu w zamian za obietnicę wydania za mąż dwóch wnuczek Piastów Mazowieckich (por. A.Kamzowa op. cit s. 11). Taki patronat Św, Jadwigi na polu mediacji między skonfliktowanymi stronami, choćby w kwestii wypłaty odszkodowań za niewolniczą pracę na rzecz III Rzeszy, może być niezwykle owocny.

Sądzę, iż warto wiedzieć na zakończenie tych rozważań, iż staroniemieckie imię Hadewigis pisane też Hethwigis (Hetwig) znaczy tyle „walcząca”, w tym walcząca o jedność mimo podziałów i różnic między narodami i państwami jednoczącej się Europy, a może przede wszystkim o jedność (mimo prawicowych i lewicowych opcji) nas Polaków.

Bibliografia:
  1. Dunin-Wąsowicz T., Legenda Śląska, Wrocław 1967.
  2. Gottschalk J.St., Hedwigis Herzogin, von Schlesien, Koln – Gratz 1964.
  3. Die Handschriften der Sammlung Ludwig,Bd. 3, A. Van Euw, Koln 1982, Xl- 7 Der Hedwig Codex.
  4. Der hedwig ‚s Codex von 1353. Sammlung Ludwig, herasgeben von Wolfgang Braunfes, Bd. 2, Texte und Komentare W.Branfes, J.Krasa, K.Kratsch, P.Moraw, Berlin 1972 (wydanie faksymilowe).
  5. Herzoge und Heilige Katalog zur landesausstellung im Kloster Andechs 13. Juli – 24 Oktober 1993.
  6. Hojdis B., Historia Devota Picturis Enarrata. O samodzielności narracyjnej Obrazowej Legendy o św. Jadwidze Śląskiej z XIV w., Studia Polonistyczne XVII/XIX, 1992, s. 242, 225. „
  7. Karlowska-Kamzowa A., Fundacje artystyczne księcia Ludwiga I brzeskiego, Opole 1970.
  8. Karlowska-Kamzowa A., Sztuka Piastów Śląskich w średniowieczu, Wrocław 1991.
  9. Karlowska-Kamzowa A., Św. Jadwiga księżna Śląska i Polski, [w:] Legenda obrazowa o świętej Jadwidze, p.red. S.Tokarczuka, Lubin 1993.
  10. Kiełbasa A.ks.dr SDS, Jadwiżański Rok Jubileuszowy w Archidiecezji Wrocławskiej, [w:] Legenda obrazowa o świętej Jadwidze, Lubin 1993.
  11. Kiełbasa A. ks. dr SDS, Święta Jadwiga Śląska jako wychowawczyni własnych dzieci i swoich wnuków, Trzebnica 1994.
  12. Księga Jadwiżańska, Wrocław 1995.
  13. Legenda Świętej Jadwigi, p.red. ks. J.Patera, Wrocław 1993.
  14. Nigg W, Święta Jadwiga Śląska, Opole 1991.
  15. Stroczyński K., Legenda obrazowa o Świętej Jadwidze Śląskiej wg rękopisu z 1353 r. Przedstawiona i z późniejszymi tejże treści obrazami porównana, Kraków 1880.
  16. Schultz A., Hedwig von Andechs eine deutsch – polonische Heilige, Munchien 1992.
  17. Suchoń B.S., Święta Jadwiga, księżna Śląska, „Nasza Przyszłość” 1980.
  18. Święta Jadwiga Śląska (ok. 1174-1243), p.red. T. Krupińskiego, Wrocław 1993.
  19. Święta Jadwiga w sztuce śląskiej, p.red. J.Patera, Wrocław 1994.
  20. Tokarczuk S., W kręgu lubińskiej legendy, [w:] Legenda…. Lubin 1993.
  21. Tokarczuk 5… Echa lubińskiej legendy, Lubin 1995.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.